TP podpisało umowę z UKE, na mocy której UKE wycofa się z separacji funkcjonalnej TP oraz zamrozi stawki hurtowe w zamian za udostępnienie przez TP 1,2 mln nowych szerokopasmowych linii telekomunikacyjnych abonentom w Polsce w ciągu trzech lat.
Według Piotra Kołodziejczyka, z podpisanej umowy wynikają przynajmniej dwie korzyści dla TP: uniknięcie ryzyka związanego z podziałem (wyższe koszty oraz ryzyko operacyjne związane ze znaczącą zmianą w organizacji) oraz stałe stawki hurtowe do 2012 roku.
Partner CET uważa, że "jeżeli porozumienie rzeczywiście wejdzie w życie, to operatorzy alternatywni uzyskają to, o co zabiegali przez kilka lat: wydzielenie z TP jednostki hurtowej, równe zasady dostępu do informacji o sieci i abonentach, lepszy poziom obsługi zleceń, monitorowany przez UKE".
Piotr Kołodziejczyk mówi, że konflikt pomiędzy TP i UKE trwa już za długo dla samej TP, na czym cierpi pozycja rynkowa spółki. Dodaje, że TP, chcąc być konkurencyjna i zaprzestać dalszych spadków przychodów, musi odpierać ataki konkurentów oraz inwestować w sieć dostępową.
"TP może skupić się na rozwoju"
(Źródło: Rzeczpospolita. 26 listopada 2009.)